I znów zaczęła się szkoła…

Dzisiaj rozpoczął się nowy rok szkolny. Koniec beztroski i słodkiego lenistwa. Dla wielu dzieci to szczególny dzień, bo pierwszy raz przekroczą próg przedszkola lub szkoły. Jedne z nich są z tego powodu przeszczęśliwe, inne zalewają się wręcz łzami.

Ptaszek na szydełku, szydełkowy ptaszek

Nie pamiętam swojego pierwszego dnia w szkole. Pamiętam tylko, że potem co roku, mimo iż wakacje zawsze były pełne wrażeń, nie mogłam się doczekać, aż zacznie się szkoła. Mój syn przeciwnie – do przedszkola i do szkoły szedł zupełnie bez entuzjazmu, ba chyba ani razu nie obyło się bez narzekania, a gdy był mały i bez łez wielkich jak grochy. Cóż, każdy z nas jest inny…

Dlatego może warto sprawić, by ten dzień był wyjątkowy i miły, zwłaszcza dla tych, którym trudno jest się przestawić i przejść do obowiązków. U nas dzisiaj piękna letnia aura i wielu rodziców pójdzie pewnie popołudniu ze swoimi pociechami na lody, na spacer i może będzie im lżej i znacznie weselej. Czasem naprawdę drobiazg czy zwykły miły gest potrafią zdziałać naprawdę wiele.

Pamiętam kiedyś, w pierwszych dniach września, napisała do mnie klientka, która pod koniec wakacji kupiła alomkowego króliczka dla swojej córeczki. Malutki króliczek, który mieści się w plecaczku, okazał się strzałem w dziesiątkę i stał się znakomitym antidotum na łzy i smutek małej dziewczynki spowodowane koniecznością chodzenia do przedszkola. A nie mówiłam, że Alomki mają magiczną moc sprawiania radości?!

PS: Mnie też jakoś radośniej się pracuje, gdy dostaję takie wiadomości:-)